12/04/2017

Wishlista - czyli Drogi Mikołaju ...

Wishlista - czyli Drogi Mikołaju ...
Dźings bell, dżingis bejl....słyszycie? Ten radosny czas...dla każdego oznacza coś innego.. ale nie ma chyba lepszego czasu jak tworzenie list - pragnień czy marzeń mniej lub bardziej realnych. Nie jestem pazerna, nie chcę kalendarza adwentowego, nie chcę książki o minimalizmie... w zasadzie to jedno z moich największych pragnień spełni się już całkiem niedługo...ale przecież na kosmetyki zawsze znajdzie się miejsce i czas...


Lushowe kule do kąpieli - tak wiem, wiem, jestem już nudna i powtarzalna. Uwielbiam! Pragnę i jeszcze bardziej niż pragnąć pragnę. Nie ma lepszych. Sprawdziłam tysiące, lepiłam sama. Nic nie dorówna arcydziełom sztuki kąpania :)
Lush Botanicals - czyli polskie, naturalne kosmetyki tzw. lodówkowe - bardzo mnie intrygują. Na początek najchętniej sprawdziłabym ich serum pod oczy pod piękną nazwą Stardust.
Bobbi Brown - w kontrze z ultra naturą chętnie sięgnęłabym po kultowy krem pod oczy, który ponoć działa cuda a te są mi BARDZO potrzebne :)
Rituals - pałeczki zapachowe o przecudownym zapachu figi miałam już kiedyś (dostałam w prezencie od Kasi  lata temu a wciąż go pamiętam. To chyba najlepsza rekomendacja :)
Angel Therry Mugler - smutno mi tej zimy, że go nie mam, zawsze miałam. To jest zdecydowanie mój zimowy zapach, który bierze w czekoladowo - miodowe ramiona, nic nie mówi i wszystko rozumie. Uzależnia ale nie tuczy :)
Black Opium YSL - będąc w klimacie zapachowym, dojrzałam też do słodkiej kawy sygnowanej przez Yves.. miałam już kilka próbek i wiem, że na mojej skórze zapach pięknie się rozwija. Wahałam się między nim a Si ale przekonuje mnie design :D

Tak więc, Mikołaju - proszę bardzo! Żeby wszystko dostarczyć na czas - skorzystaj z międzynarodowej oferty paczek kurierskich latajacepaczki.pl - nie ma co eksploatować biednych reniferów ;)


Mieliście coś z mojej chciejlisty? O czym marzycie?

11/26/2017

Brush Factory - multifunkcyjny kabuki w mini rozmiarze

Brush Factory - multifunkcyjny kabuki w mini rozmiarze

Pamiętacie mój wpis o pędzlach polskiej firmy Brush Factory ? - dla przypomnienia - tutaj - klik
Chciałabym przedstawić nowy w mojej mini kolekcji pędzel - kabuki w poręcznym etui.


Wielofunkcyjny pędzel kabuki z etui to genialne rozwiązanie dla pędzla, który można wykorzystać do kilku zadań a na dodatek bezpiecznie przechowywać podczas transportu ;)


Poręczne, małe etui gwarantuje, że pędzel nie pobrudzi wszystkiego dookoła, sam nie ulegnie dewastacji i łatwo można go będzie odnaleźć w czeluściach naszych torby.

 Sam pędzel jest bardzo zgrabnie przycięty, co pozwala na łatwe manewrowanie nie tylko pudrem ale także bronzerem, rozświetlaczem czy nawet różem. Co prawda producent mówi także o nakładaniu cienia czy korektora ale tego nie praktykowałam :)

Miękkie włosie z łatwością poddaje się ruchom ręki, zachowując jednocześnie swoją pierwotną formę.
Świetny na wyjazdy i dla minimalistek pędzelkowych (jeśli takie są).
Można go kupić w Rossmannie za niecałe 24 zł, więc myślę, że jest to cena bardzo atrakcyjna.
Warto docenić, że jest to nasza polska firma a nie chińszczyzna~!



Znacie pędzle Econtur Brush Factory ? Macie swoje typy?
Co myślicie o takim wielofunkcyjnym pędzelku?

11/23/2017

Nowości listopada - współprace, zakupy, wygrane

Nowości listopada - współprace, zakupy, wygrane
Macie ochotę rzucić okiem co do mnie przywędrowało w listopadzie lub późnym październiku?

Mniemam, iż tak :)

Kokosowa wygrana u Joy of jelly

Testy trwają ale najbardziej przypadł mi chyba do gustu żel pod prysznic i peeling! i masło! :D

 Niespodzianka od Czarnulki Klaudii :)

Żel pod prysznic Balea o zapachu marshmallow - używam jako płyn do kąpieli - czysta rozkosz!


Kolejne testowanie Cosnature z Twoje Źródło Urody



Dzięki Kociamber w podróży mam możliwość testować naturalne, azjatyckie kosmetyki Swanicoco :)


Takie tam małe zakupki w Rossku - skusiłam się na nowe płyny do kąpieli Isana i żel do mycia twarzy z serii odżywczej Vianek.


I naturalna niespodzianka od Justynki - zapas ulubionego płynu do demakijażu austriackiej firmy BiGood <3, lawendowa esencja do kąpieli Kneipp, miniaturka Chloe :)


Wszystko TO cieszy bardzo :) Wpadło Wam coś w oko?

11/19/2017

Mydła peelingujące

Mydła peelingujące
Uwielbiam peelingi wszelkiej maści i mydła w kostce. Tylko kwestią czasu było to, że dorwałam peeling i mydło w jednym!


Masująco - peelingująca kostka Korres ma jak widać ciekawy kształt. Wypustki są dość twarde, dzięki czemu możemy sobie zafundować relaksujący masaż. Drobinki płatków owsianych działają peelingująco. W miarę zużywania mydła moc zdzierania się zwiększa. Mydło nie pachnie jakoś specjalnie. Ot mydlany zapach. Zdecydowanie nie o to tutaj chodzi. Z rzeczy praktycznych - zmydla się równomiernie.





Drugim obiektem jest naturalne, ręcznie robione kawowe Mydło Elko.



Nawet sobie nie wyobrażacie jaka MOC tkwi w tej kostce! To naprawdę, naprawdę MOCNY zdzierak, w miarę używania mydła ziarna kawy porządnie zdzierają stary naskórek, skóra jest ekstremalnie wygładzona. Trzeba uważać, żeby się nie porysować. Ale masaż, pierwsza klasa! Czułam jak wraca mi krążenie w zziębnięte mocno kończyny ;) Mydło jest naturalne i nie perfumowane, dlatego zapach jest bardzo delikatny, kawy z czasem zupełnie nie czuć. Co ważne - mydło należy trzymać w suchej mydelniczce, bo lubi się ślimaczyć w wilgotnym środowisku.


11/15/2017

ZILA - srebrem malowane

ZILA - srebrem malowane
Zauważyliście na pewno, że bardzo rzadko na moim blogu piszę o lakierach do paznokci. Wynika to w głównej mierze z moich kompleksów na punkcie kiepskich paznokci. Jednak od czasu do czasu trafi się perełka, o której muszę koniecznie opowiedzieć.

Tak jest w przypadku lakieru ZILA. Trafił do mnie przypadkiem na spotkaniu Beauty by Bloggers -
i od razu rozkochał srocze oko ;) Bo musicie wiedzieć, że o ile nie przepadam za brokacizną kolorową, tak srebny wielbię, właśnie w takiej formie!

Ciemnoszary, antracytowy, stalowy kolor wzbogacony w mikroskopijne drobinki, które łagodnie lśnią. Zapewnia pełne krycie. Lakier jest częścią kolekcji ZILA SHIMMER.


Lakier zapewnia faktycznie doskonałe krycie. Dwie warstwy dają piękne spektrum koloru.
Nie odpryskuje, utrzymuje się na moich paznokciach do 5 dni. Używałam go także jako lakier nawierzchniowy na czarną hybrydę i tutaj też sprawdzał się fajnie, chociaż dość szybko się starł (zrobił to jednak z równomiernym wdziękiem).






Lakiery ZILA są dostępne w drogeria.pl - aktualnie trwa promocja i cena lakieru to zaledwie 7,50 zł - więc można szaleć ;)


Podoba Wam się?
Używacie jeszcze lakierów klasycznych czy tylko hybrydy?

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger